Home Prąd List prezydenta Rzeszowa do premiera: „Ceny prądu wyższe o 67,95%”

List prezydenta Rzeszowa do premiera: „Ceny prądu wyższe o 67,95%”

6 min. czytania
0
0
134
List prezydenta Rzeszowa do premiera - ceny prądu

Jeżeli jeszcze nie słyszeliście, ceny prądu w 2019 będą wyższe. Jednak może się okazać, że podwyżki będą nawet jeszcze większe, niż przewidywano. A przynajmniej dla niektórych. Tadeusz Ferenc, prezydent miasta Rzeszów wystosował list otwarty do premiera Morawieckiego. Pisze w nim o „monopolistycznych praktykach państwowych spółek” oraz o tym, że PGE – dostarczająca prąd dla miasta – zaproponowała miastu nowe ceny energii elektrycznej, które są o 67,95 proc. wyższe niż poprzednio.

Tadeusz Ferenc – który jest prezydentem Rzeszowa już piątą kadencję – swój list zaczyna od tego, że państwowe spółki zaczynają stosować monopolistyczne praktyki w stosunku do polskich samorządów. Według prezydenta Rzeszowa, PGE proponuje miastu wygórowane ceny energii elektrycznej:

„W latach 2017-2018 Miasto Rzeszów płaciło spółce PGE S.A. za energię elektryczną opłaty w wysokości 0,2203 zł netto za 1 kWh. W dniu 3 października 2018 r. zostało rozstrzygnięte kolejne postępowanie na zakup energii elektrycznej. Cena zaoferowana przez PGE Obrót S.A. wynosi już 0,3700 zł netto za 1 kWh.”

W liście możemy też przeczytać, że cena energii używanej przy oświetlaniu ulic również wzrasta  o całe 46%,

Tadeusz Ferenc wyraźnie zaznacza też, zarobki prezesów państwowych spółek dodatkowo bulwersują w tej sprawie. Wylicza, że prezes PGE zarabia 1,185 mln zł rocznie, a wiceprezesi 1,016 mln zł i 1,45 mln zł.

List prezydenta Rzeszowa do premiera możecie przeczytać tutaj:

Ceny prądu pójdą w górę. Dlaczego?

Od podwyżkach cen prądu w mediach mówi się od pół roku, jednak eksperci wskazywali na taką możliwość już od kilku lat. Cena prądu na rynku hurtowym wzrosłą o 30% – i tyle ponoć mają wzrosnąć ceny prądu. Rząd oczywiście zapewnia, że URE nie podniesie cen prądu dla indywidualnych gospodarstw domowych – a do tego ostatnio pojawiają się głosy o możliwych rekompensatach w razie wyższych rachunków.

Jednak przedsiębiorstwa i samorządy będą musiały płacić więcej. A to oznacza wzrost kosztów usług i produkcji praktycznie wszystkiego. I siłą rzeczy wszyscy będą zmuszeni przenieść te koszty na klienta końcowego – czyli nas. Tak więc nawet jeżeli nie będziemy płacić więcej na prąd w naszym domu, to na pewno nasze wydatki w przyszłym roku wzrosną w bardzo dużym stopniu.

Dlaczego prąd zdrożeje? Wynika to z tego, że polska energetyka to w zdecydowanej większości elektrownie węglowe (ponad 80 proc. produkcji), a produkcja energii z węgla to emisja nieco poniżej 1 tony CO2 na 1 MWh. W ostatnich miesiącach koszt pozwolenia na emisję jednej tony CO2 wahał się w okolicach 5-6 euro, ale obecnie to nawet 20 euro. Cena ta w najlepszym wypadku będzie się utrzymywać na tym poziomie, ale może też rosnąć.

Warto jeszcze odnotować, że polskie koncerny energetyczne, ze względu na niskie ceny pozwoleń na emisję CO2, nie myślały o przyszłości i nie skupywały taniej pozwoleń na przyszłe lata (2019, 2020) kupując tylko na bieżąco. Teraz odczujemy tego skutki.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej przez energiaonline
Załaduj więcej w Prąd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Nadpłata za prąd – jak uzyskać zwrot?

Skąd się bierze nadpłata za prąd? Czy możemy jakoś uzyskać zwrot za taką nadpłatę? Jeśli t…