Licznik przedpłatowy – jak działa i czy się opłaca?

Licznik przedpłatowy w Polsce pojawił się jakieś 10 lat temu. Działa na tej samej zasadzie, co telefon na kartę – najpierw płacimy za prąd, potem korzystamy. Początkowo stosowano go głównie w przypadku klientów, którzy nie regulowali rachunków za energię na czas. Liczniki przedpłatowe sprawiały, że firma energetyczna nie traciła na niefrasobliwych klientach. Jednak z czasem tematem zainteresowali się także klienci, którzy opłacają rachunki w terminie. Dlaczego? W jaki sposób działają takie liczniki? Jaką są ich zalety i wady?

Licznik przedpłatowy – jak działa?

Licznik przedpłatowy to urządzenie, które umożliwia pełną kontrolę wydatków na energię elektryczną. Działa w ten sposób, że najpierw klient decyduje ile energii chce zakupić, potem dokonuje opłaty za ustaloną ilość prądu. W tym momencie dostaje kod, który wpisuje na swoim liczniku. Potem już tylko korzysta z zakupionego prądu. Przy tym cały czas ma możliwość obserwowania ile energii już zużył i ile mu zostało. Dzięki temu ma pełną świadomość tego jak zużywa prąd i może planować oszczędności w tym zakresie. Kiedy prąd się kończy, klient znowu dokonuje zakupu. Może tym sposobem albo płacić więcej, a rzadziej, albo mniej, a częściej. Zakupu energii można dokonywać nawet kilka razy w miesiącu.

Licznik przedpłatowy – zalety

Liczniki przedpłatowe mają sporo zalet. Są doskonałym rozwiązaniem w przypadku osób, które wynajmują swoje mieszkanie lokatorom. Dzięki licznikowi przedpłatowemu, mogą spać spokojnie, nie martwiąc się o to, że lokatorzy narobią im długów w firmie energetycznej. Łatwo też się rozliczyć, kiedy lokator chce się wyprowadzić.

Takie liczniki świetnie sprawdzają się też w przypadku osób, które część roku spędzają za granicą. Nie muszą się martwić rachunkami ustalanymi na podstawie prognoz. Po prostu przed wyjazdem nie kupują energii.

Liczniki przedpłatowe mają też tę zaletę, że pomagają lepiej kontrolować wydatki i mądrzej planować zużycie prądu. Przy tym chronią przed zadłużeniem.

Kolejna zaleta takich liczników, to to, że zakupu energii można dokonać w każdej chwili, 7 dni w tygodniu. Można to zrobić nawet nie wychodząc z domu – przez internet.

Licznik przedpłatowy – wady

Choć licznik przedpłatowy posiada wiele zalet, nie można nie wspomnieć też o jego wadach. Pierwszą z nich jest koszt instalacji. Trzeba za nią zapłacić kilkaset złotych. Nie każdego na to stać. Na szczęście nie trzeba zapłacić jednorazowo. Koszt instalacji można rozłożyć na raty.

Kolejna wada także dotyczy pieniędzy. Chodzi o to, że opłaty mogą być nieco wyższe ze względu na opłatę transakcyjną, jaką ponosimy przy każdym zakupie energii.

Pewną niedogodnością może być też konieczność stałego pilnowania ilości energii jaka nam pozostała. Lepiej przecież nie zostać nagle bez prądu. Niektóre firmy oferują usługę debetu. Dzięki niej, gdyby zabrakło nam prądu w weekend lub w czasie świąt, prąd nie zostanie nam odcięty.

Co ważne, obecnie nie każdy sprzedawca prądu oferuje instalację licznika przedpłatowego. Ma go w swojej ofercie m.in. Energa. Czekamy jednak na pewne zmiany. Zgodnie z planowaną nowelizacją ustawy o prawie energetycznym, każdy konsument będzie mógł zażądać od swojego sprzedawcy prądu instalacji licznika przedpłatowego. Czas na realizację takiego żądania nie będzie mógł przekroczyć 30 dni. Oczywiście jest to jeszcze kwestia przyszłości, bo zmiany miałyby zostać w pełni wdrożone do 2027 roku. Mimo to jeszcze w 2019 r. mamy odczuć pierwsze rezultaty nowych postanowień. Prognozuje się, że liczba przedpłatowych liczników wzrośnie ze 180 000 do 700 000.

Podsumowując trzeba przyznać, że liczniki przedpłatowe w różnych sytuacjach są naprawdę świetnym rozwiązaniem. Pomagają kontrolować wydatki na prąd, uniknąć zadłużenia. Dzięki nim nie zaskoczy nas żadna dopłata na koniec roku, związana z niemiarodajnymi prognozami. Z drugiej jednak strony, to rozwiązanie wiąże się z inwestycją finansową i nie jest jeszcze dostępne u każdego sprzedawcy prądu. Warto więc dokładnie przekalkulować czy w naszej sytuacji lepiej będzie korzystać ze starego licznika, czy jednak zaopatrzyć się w nowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *